Śledź nas na:

ARGUMENT NR 5:

Nie da się uniknąć zanieczyszczeń

MIT

PRAWDA

Nie da się uniknąć zanieczyszczeń

Jednak da się. Praktycznie wszystkie odpady są zagospodarowane

MIT

PRAWDA

W nowoczesnych spalarniach, na 3 tony spalonych odpadów przypada 1 tona pozostałości w postaci pyłów i żużli. Zarówno w żużlu, jak i pyłach znajdują się substancje niebezpieczne w wysokich stężeniach. Zgodnie z normami amerykańskiej Agencji Ochrony środowiska (US EPA), pozostałości z pieców rutynowo oznacza się jako “odpady niebezpieczne”. Do podobnego wniosku prowadzi analiza norm holenderskich (Por. tekst Darka Szweda i Piotra Rymarowicza “SPALANIE ODPADÓW KOMUNALNYCH – bankructwo wszystkich mitów”.) Także w Polsce, w Rozporządzeniu Ministra Ochrony środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w sprawie ustalenia listy odpadów niebezpiecznych, umieszczono na niej pozostałości ze spalania odpadów. Fakt ten wiąże się oczywiście z większymi opłatami za składowanie tego rodzaju odpadów. Twierdzeń firm oferujących budowę spalarni, że odpady te można wykorzystać np. do budowy dróg lub domów, nie należy traktować poważnie.

W 2017 roku łącznie w Europie termicznie przekształcono 96 milionów ton odpadów komunalnych oraz uzyskano 19 milionów ton żużli paleniskowych co przekłada się na 20% pozostałości. Nie jest to jak twierdzi autor 33%. Nie jest także prawdą jakoby żużle były odpadem niebezpiecznym zawierającym w wysokich stężeniach substancje niebezpieczne.

Ponadto w skład żużli paleniskowych wchodzą:

  • Frakcje mineralne – 80-85%
  • Metale – 10-12%

Powstające żużle w Instalacjach termicznego przekształcania odpadów należą do grupy 19 01 12 i nie są odpadami niebezpiecznym.

Obowiązujące Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 11 maja 2015 r. w sprawie odzysku odpadów poza instalacjami dopuszcza wykorzystanie żużli do podbudowy dróg i autostrad.

Veolia już od 2016 roku przekształca w swoim zakładzie Eco-Zec w Poznaniu żużle z Poznańskiej spalarni odpadów, które służą następnie do budowy dróg.  Stwierdzenie Pana Głuszyńskiego, że nie należy traktować poważnie możliwości zagospodarowania żużli w budownictwie drogowym dowodzi znikomej wiedzy na temat termicznego przekształcania odpadów. Obecnie w Polsce wytwarzanych jest około 200 000 ton żużli paleniskowych.

Także w Ciepłowni na RDF w Zamościu będą powstawać żużle. Należy jednak pamiętać, że odpady będą pozbawione części niepalnych takich jak metale, gruz, szkło. Zostaną one wybrane w sortowni w Dębowcu. Będzie to miało wpływ na ilość wytworzonego żużla. Będzie go znacznie mniej niż w przypadku Instalacji termicznego przekształcania odpadów zmieszanych.

Żużel z Zamościa będzie przyjmowany przez zakład Veolii Eco-Zec i następnie zagospodarowywany w budowie dróg. Żużel nie będzie składowany wbrew twierdzeniom Pana Głuszyńskiego.

MIT

PRAWDA

Pyły zatrzymywane przez filtry stanowią ok. 3% pierwotnej masy spalonych śmieci. Jeśli spalarnia jest w miarę nowoczesna, to posiada jeszcze system do oczyszczania spalin (głównie z tlenków kwasowych – SO2, NOx i z HCl). Do strumienia gazów wprowadza się zazwyczaj wapno (w postaci uzależnionej od stosowanej metody). W pyłach gromadzi się najgroźniejsza część toksyn, a im lepszy system filtracji spalin, tym ilość pozostałych pyłów jest większa.

Powstające w Instalacji odpady po-procesowe jak pyły z kotłów zawierające substancje niebezpieczne (19 01 15*) czy odpady stałe z oczyszczania gazów odlotowych (19 01 07*) są odpadami niebezpiecznymi i stanowią około 3% pierwotnej masy odpadów.

MIT

PRAWDA

Część toksyn pozostałych ze spalania to metale ciężkie, które zostają uwolnione z odpadów, w których były związane. Odsetek metali w pozostałościach po spaleniu może być znaczny i, nawet po oddzieleniu żelaza (za pomocą elektromagnesu), sięgać kilku procent. Znaczna część tych metali zawarta była w dodatkach do tworzyw sztucznych, co oznacza, że wyrzucone na zwykłe wysypisko (nieizolowane) przechodziłyby do środowiska w tempie rozkładu plastyków, czyli przez kilkaset lat. Jednak po spaleniu odpadów zawarte w nich metale przechodzą w formy znacznie bardziej mobilne, np. chlorków i siarczanów, a wystawione na działanie czynników atmosferycznych (kwaśne deszcze) szybko zostają rozpuszczone i wypłukane. Badania wykazały, że po pewnym czasie 62% zawartego w pyłach kadmu, 30% miedzi i 32% cynku może ulec wypłukaniu.

Tak jak wcześniej pisaliśmy, odpady po-procesowe są odzyskiwane w suchych kopalniach soli potasowych.  Tylko w suchych kopalniach jest możliwość odzyskiwania tego typu odpadów. Nie ma żadnej możliwości rozpuszczenia czy wypłukania związków chemicznych. Dodatkowo pyły są zasypywane solą tworząc solidną podsadzkę.

www.ks-polska.com

MIT

PRAWDA

W chwili obecnej większość firm eksploatujących spalarnie odpadów zdaje już sobie sprawę z zagrożenia, i dla składowania pyłów ze spalarni buduje specjalne składowiska, zatapia je w betonie lub przeprowadza proces zeszklenia. Spalarnia odpadów komunalnych w Wiedniu, uchodząca za najbezpieczniejszą na świecie, składuje najbardziej toksyczną część pozostałości po spalaniu w wyrobiskach solnych poza granicami kraju (tak jakby to były wysokoaktywne odpady promieniotwórcze). Wszystko to podnosi wymiernie koszty spalania, a w dodatku nie rozwiązuje problemu rosnącej “góry” pyłów.

Odpady procesowe wytwarzane przez działające w Polsce instalacje termicznego przekształcania odpadów są już dziś deponowane w podziemnych kopalniach soli w Niemczech. Nie podnosi to w wymierny sposób kosztów spalania.

MIT

PRAWDA

Poza żużlem i pyłami, “produktem” spalania odpadów są ścieki, powstające podczas chłodzenia żużlu z paleniska. Szacuje się, że spalarnia o wielkości 500 t/dzień zużywa rocznie do tego celu około 500 tysięcy m3 wody. Często oczyszczanie spalin odbywa się metodą mokrą, a wtedy dochodzą jeszcze do tego kolejne odpady płynne. Otrzymane w efekcie ścieki zawierają szereg zanieczyszczeń takich jak fenole, cyjanki, fluorki, arsen i metale ciężkie. Może się okazać, że ich stężenia przekraczają dopuszczalne wartości dla ścieków wprowadzanych do urządzeń kanalizacyjnych, co oznacza, że spalarnia powinna zostać wyposażona we własną oczyszczalnię ścieków. Tak było w przypadku spalarni oferowanej przez francuską Compagne Generale de Chauffe. Tak będzie też w przypadku spalarni odpadów toksycznych, gdzie stężenia arsenu, ołowiu, kadmu, miedzi, chromu i niklu oraz suma metali ciężkich przekraczają dopuszczalne wartości.

Funkcjonujące instalacje w Polsce, poza instalacją w Szczecinie, wyposażoną w mokry system oczyszczania spalin nie generują ścieków technologicznych. Instalacje działają w obiegu zamkniętym. Tak samo będzie w Zamościu. Ponadto instalacja w Zamościu będzie wyposażona w suchy system oczyszczania spalin.  Jedynymi ściekami odprowadzanymi z terenu instalacji w Zamościu będą ścieki bytowe oraz ścieki z placów i dachów.

MIT

PRAWDA

Dokładna ilość związków chemicznych powstających w procesie spalania odpadów nie jest znana. Dotychczas określono ich liczbę na około tysiąca, jednakże naukowcy uważają, iż jest ich dwu, a nawet trzykrotnie, więcej. Poza wymienionymi wcześniej metalami ciężkimi, do najgroźniejszych należą chlorowane związki organiczne, a szczególnie rodzina dioksyn: polichlorodwubenzodioksyny (PCDDs), polichlorodwubenzofurany (PCDFs), polichlorodwufenyle (PCBs) i polichloronaftaleny (PCNs). Najbardziej toksyczną z nich i także powstającą w procesie spalania odpadów jest 2,3,7,8 tetrachlorodwubenzo-p-dioksyna (TCDD). Jest ona 10.000 razy bardziej trująca niż cyjanek potasowy, a jej połowiczny rozpad w glebie trwa 160 lat. Poprzez swoje zdolności bioakumulacyjne odkłada się w tkance tłuszczowej i migruje w łańcuchu pokarmowym. Przedostając się do organizmu człowieka powoduje m.in. kancerogenność, teratogenność, obniżenie odporności immunologicznej, osłabienia procesów wzrostu, osłabienie zdolności rozrodczych, zaburzenia neurologiczne i hormonalne. Amerykańska Agencja Ochrony środowiska, która prowadzi obecnie intensywne badania nad wpływem dioksyn na organizm człowieka, zamierza zaliczyć związki dioksyn do tzw. grupy A, czyli grupy rozpoznanych związków kancerogennych powodujących nowotwory u ludzi. (Por. Tekst “Dioksyny groźniejsze niż przypuszczano” oparty na najnowszym raporcie EPA.)

Analizując rzeczywiste oddziaływanie spalarni odpadów na środowisko, nie sposób nie zauważyć, że dzięki bardzo rygorystycznym normom emisji, systematycznej (ciągłej) kontroli emisji zanieczyszczeń to oddziaływanie jest znacznie mniejsze niż istniejących obiektów ciepłowniczych. Emisja dioksyn, związków chemicznych uważanych często za stwarzających ogromne zagrożenie dla ludzi i środowiska, jest w przypadku nowoczesnych spalarni odpadów (w tym także tych nowo wybudowanych w naszym kraju) około 10-krotnie niższa niż jest to prawnie wymagane, a rzeczywiste oddziaływanie na zdrowie ludzi, jest zupełnie inne i znacznie mniejsze niż przypuszczano to 20 lat temu. Już w 2003 roku wykazano, że nie są to związki kancerogenne dla człowieka. (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14623487)  Dioksyny występują powszechnie w środowisku. Występują w rybach, w jajkach z wolnego wybiegu. Dioksyny występują w glebie, w ściółce leśnej. Dioksyny są emitowane podczas pożarów lasów czy łąk. Podczas używania grilla z węgla drzewnego wydzielają się dioksyny, które następnie odkładają się w tkance tłuszczowej grillowanych dań. 

MIT

PRAWDA

W nowszych aktach prawnych dotyczących wielkości dopuszczalnych emisji substancji toksycznych ze spalarni, ilość emitowanych dioksyn ustala się z reguły na poziomie I-TEQ 0.1ng/Nm3. Lecz mimo olbrzymich nakładów finansowych i instalowania coraz bardziej wymyślnych filtrów “wszystko wskazuje na to, że ustalony poziom dopuszczalnej emisji dioksyn […] będzie musiał być podniesiony (na całym świecie), gdyż w latach najbliższych dojście do takiego poziomu będzie raczej teoretyczne”.

Wbrew twierdzeniom Pana Głuszyńskiego nie zwiększono poziomu dopuszczalnej emisji dioksyn. Limit emisji ustanowiony na poziomie 0,1 ng/Nm3 nie jest przekraczany. Zazwyczaj system oczyszczania spalin i odpowiednia temperatura spalin skutecznie redukuje ilość dioksyn do poziomu 10 krotnie niższego niż wymagane poziomy emisji.

Zamknij Menu